| Parę uwag o nauce |
|
|
|
| Wpisał Andrzej Lechowski |
| Sobota, 09. Sierpień 2008 15:11 |
|
Nauka jest najwyższym dobrem człowieka. Mądrze wykorzystywana, jest kluczem do dobrobytu, zdrowia, co raz doskonalszej dbałości o środowisko naturalne i lepszego poznania świata. Niniejsza strona jest jednak poświęcona przede wszystkim nauce rozumianej jako fizyka, bo jest ona fundamentalną w poznawaniu otaczającej nas rzeczywistości. Wydawać by się mogło, że nauka w takim rozumieniu jest krystalicznie czysta, bo opiera się na potwierdzonych doświadczeniach. Niestety, rzeczywistość za sprawa nierzetelnych naukowców i przyjętych procedur dalece odbiega od naszego pojmowania jej we właściwy sposób. Dzieje się tak dlatego, gdyż: - Na prace naukowe monopol mają tylko naukowcy. I nie w tym rzecz, żeby każdy mógł sobie pobajdurzyć w swoim rozumieniu naukowo, tylko żeby rzeczy przydatne i słuszne mogły być oceniane automatycznie i z obowiązku, bez pytania o wykształcenie i powiązania ze światem nauki badacza, który ma coś do powiedzenia w swojej sferze zainteresowań. - Choćby najbardziej odkrywcze dokonania nie-naukowca mają raczej nikłą szansę na zauważenie. - Dyskusji z badaczami nie-naukowcami raczej się unika gdy staje się niewygodna i dezawuuje fałsz. Najczęściej dyskusja ma miejsce na forach, gdyż tam naukowcy odpowiadają niejako z obowiązku. - Media nie tykają niczego co nie ma imprimatur nauki. Naukowiec zaś może opublikować największą bzdurę, którą serwuje się z całą powagą. - Obraz nauki kształtują naukowcy. Niektórym udało się przemycić do nauki mity do dziś funkcjonujące sobie w najlepsze. - Panuje źle pojmowana solidarność naukowców polegająca na ignorowaniu nie-naukowców. - Dochodzi do szerzenia nonsensów firmowanych przez naukowców. Tych zaś którzy się temu sprzeciwiają nie traktuje się poważnie. Reasumując: brak jest niezależnej instytucji nadrzędnej, sprawującej kontrolę i pieczę nad rzetelnością badań i publikacjami wyników owych badań. Jest rzeczą niedopuszczalną aby w dobie powszechnej dostępności do nauki i dobrodziejstw z niej płynących, dalszy rozwój na pewnych jej odcinkach był hamowany za sprawą szerzenia fałszywych informacji o otaczającym nas świecie. To, że każdy ma prawo nie zgadzać się z hipotezami i teoriami i może sobie publikować swoje prace i "prace" w niczym nie zmienia faktu, że niezależni badacze, czy też naukowcy będący w opozycji do przyjętych przez wpływowych naukowców, mitów, nie mają żadnego wpływu na usunięcie nonsensów które zadomowiły się w fizyce od ponad stu lat. Sprawy te są kluczowe dla właściwego pojmowania i opisu świata oraz praw nim rządzących. Nie wolno tego lekceważyć! Poza tym w dalszym ciągu marnuje się pieniądze na niepotrzebne badania. Nie twierdzę, że LHC jest niepotrzebny. Owszem, może on dać odpowiedź na wiele pytań, ale wystarczy chwilka zastanowienia się, by poszukiwania cząsteczki Higgsa uznać za daremny trud. Jest to nonsens. Ja odpowiedziałem sobie na pięć pytań i mam zupełną jasność w temacie masy. Szóstym punktem jest wyciągnięty wniosek: "Cząsteczka Higgsa nie istnieje" (podobnie jak nie istnieją grawitony). Sprawę wyjaśniam w mojej książce "Three Indispensable Steps to the Theory of Everything". Podkreślam przy tym jednocześnie, że nie jest moim celem wykazanie lekceważącego stosunku do naukowców, gdyż doceniam ich ogromną rolę jaką odgrywają w nauce. Żywię głęboki szacunek dla ich wielkiej wiedzy, której mnie - czego jestem świadom - niestety brakuje, bo nie jestem z wykształcenia fizykiem. Nie mam też chęci popisywania się i mądrzenia. Piszę o tych sprawach, bo mam na nie parcie, kolokwialnie rzecz ujmując. Jeżeli natomiast ktoś uważa, że piszę głupoty, zawsze może ze mną podyskutować bądź wyjść sobie z mojej strony. I to nabyło by tyle.
|
| Zmieniony ( Czwartek, 17. Grudzień 2009 23:28 ) |
| Po długich staraniach uruchomiliśmy w dniu 11 sierpnia stronę Independent Researches. |